Kod QR na bierzmowanie, zdjęcia z kościoła i z obiadu w jednym miejscu
Nikt nie zamawia sesji na bierzmowanie, ale wszyscy robią zdjęcia telefonami. Jeden kod QR zbiera je razem.

Zeskanuj i dodaj zdjęcia
W skrócie
Zdjęcia z bierzmowania zbiera się kodem QR do prywatnej galerii. Rodzinie wysyłasz link przed wyjściem do kościoła, a wydrukowany kod kładziesz na stole przy obiedzie. Każdy skanuje go telefonem i wrzuca swoje ujęcia bez zakładania konta, więc kościół i przyjęcie trafiają do jednego zbioru, gotowego do pobrania.
Jak to działa
Ilustracja wygenerowana przez AIRozsyłasz link przed kościołem
Zakładasz prywatną galerię i wysyłasz link rodzinie oraz świadkowi rano, żeby mogli wrzucić zdjęcia zrobione podczas samej uroczystości.
Kod QR leży na stole przy obiedzie
Wydrukowany kod stawiasz przy stole w restauracji albo w domu. Goście skanują go telefonem i dorzucają zdjęcia z drugiej części dnia.
Pobierasz cały dzień jako ZIP
Po uroczystości pobierasz komplet zdjęć i filmów w oryginalnej jakości albo wysyłasz link rodzinie, która nie mogła dojechać.
Co zyskujesz
- Ujęcia z ławek i od świadka składają się na jeden dobry kadr z namaszczenia
- Kościół i obiad trafiają do jednej galerii, mimo dwóch różnych tur gości
- Rodzina świadka wrzuca zdjęcia, choć nie jest w rodzinnym wątku
- Nastoletnie zdjęcia z relacji zostają na stałe, zamiast zniknąć po dobie
- Nikt nie musi organizować sesji, na którą nastolatek i tak nie ma ochoty
- Starsza część rodziny wrzuca zdjęcia skanem kodu, bez logowania
- Galeria jest prywatna, więc zdjęcia nastolatka zostają poza otwartymi profilami
Sposoby zbierania zdjęć od gości
Co realnie musi zrobić gość i co zostaje Tobie po imprezie.
Ilustracja wygenerowana przez AIKod QR do galerii
- Co musi zrobić gość
- Skanuje kod przy stole albo otwiera link wysłany rano.
- Co zostaje Tobie
- Ujęcia z ławek, od świadka i z obiadu w jednym zbiorze.
- Co zwykle idzie nie tak
- Trzeba rozesłać link przed kościołem, bo w ławce nikt kodu nie zeskanuje.
Ilustracja wygenerowana przez AIRodzinna rozmowa na komunikatorze
- Co musi zrobić gość
- Wysyła zdjęcia do wątku, w którym nie ma części rodziny.
- Co zostaje Tobie
- Kilkanaście zdjęć wymieszanych z życzeniami i ustaleniami.
- Co zwykle idzie nie tak
- Pliki są kompresowane, a rodzina świadka zwykle w ogóle nie jest w wątku.
Ilustracja wygenerowana przez AIRelacje nastolatków w social mediach
- Co musi zrobić gość
- Wrzuca materiał od razu, bo i tak to robi po ceremonii.
- Co zostaje Tobie
- Zdjęcia z kolegami z rocznika, widoczne przez dobę.
- Co zwykle idzie nie tak
- Po dwudziestu czterech godzinach znikają i rodzice nigdy ich nie widzą.
Ilustracja wygenerowana przez AIFolder w chmurze wysłany po uroczystości
- Co musi zrobić gość
- Dostaje link mailem, loguje się i wgrywa pliki z komputera.
- Co zostaje Tobie
- Zdjęcia w oryginale od tych, którzy przez to przeszli.
- Co zwykle idzie nie tak
- Zdjęcia leżą w telefonie, a folder wygodniej otworzyć na komputerze.
Zdjęcia z tej okazji
Bierzmowanie wygląda zupełnie inaczej niż wcześniejsze uroczystości rodzinne, choć wypada w tym samym wiosennym sezonie. Do sakramentu przystępuje nastolatek, zwykle w okolicach ósmej czy dziewiątej klasy, a nie dziecko, które daje się ubrać i ustawić do zdjęcia. W praktyce oznacza to jedno: nikt nie zamawia sesji, nie ma pozowania pod kościołem i nie ma godziny ustawiania rodziny w grupki. Bierzmowany najczęściej wprost prosi, żeby nie robić z tego wydarzenia, i cały dzień jest przez to znacznie skromniejszy niż komunia w tej samej rodzinie kilka lat wcześniej.
Czytaj dalejZwiń
Sama ceremonia też rządzi się własnymi prawami. Biskup bierzmuje cały rocznik naraz, więc w kościele siedzi kilkadziesiąt rodzin jednocześnie. Każdy bierzmowany podchodzi z własnym świadkiem, staje przed biskupem, słyszy swoje imię bierzmowania i po kilku sekundach wraca do ławki. Rodzice siedzą wtedy zwykle daleko, bo pierwsze rzędy zajmują kandydaci, i fotografują z dystansu, przez głowy innych rodzin. Jedna osoba złapie moment namaszczenia, ale z boku i nieostro. Druga ma dobre ujęcie wyjścia z ławki. Świadek, który stoi tuż obok, widzi to wszystko z bliska i to on ma zwykle najlepszy kadr, tylko że po uroczystości rozjeżdża się do siebie i nikt tych zdjęć od niego nie pobiera.
Po kościele dzień rozpada się na dwie tury. Na mszę przyjeżdża szersza rodzina: dziadkowie, ciocie, rodzeństwo świadka. Na obiad zostaje już tylko część z nich, czasem w restauracji, czasem po prostu w domu. Zdjęcia z każdej z tych tur robią inne osoby i trafiają do innych rozmów na komunikatorze, przy czym rodzina świadka bardzo często w rodzinnym wątku w ogóle nie jest. Dochodzą do tego zdjęcia samych nastolatków, którzy po ceremonii fotografują się z kolegami z rocznika i wrzucają to na relacje kasujące się po dobie. Rodzice tej części dnia praktycznie nigdy nie widzą.
Kod QR do prywatnej galerii składa te warstwy w jedną całość. Galerię zakładasz wcześniej i rozsyłasz link rodzinie rano, przed wyjazdem do kościoła, bo w ławce nikt nie będzie skanował kartki. Wydrukowany kod kładziesz później na stole przy obiedzie albo przypinasz przy wejściu do sali. Kto ma link, ten wrzuca zdjęcia z kościoła jeszcze przed deserem, kto dostaje kod przy stole, dorzuca resztę. Skanowanie jest wbudowane w aparat telefonu, więc babcia celuje w kartkę i klika wyskakujący link, a świadek otwiera to samo na swoim telefonie albo później na komputerze. Nikt nie zakłada konta i nie pobiera aplikacji, co przy dorosłej części rodziny robi całą różnicę.
Z takiego zbioru powstaje coś, czego z pojedynczego telefonu nie da się mieć: jeden dobry kadr z namaszczenia złożony z kilku prób, ujęcia od świadka z pierwszego rzędu, zdjęcia z obiadu i ta nastoletnia część dnia, która normalnie zniknęłaby razem z relacjami. Galeria jest prywatna, nie indeksuje jej wyszukiwarka i wchodzą do niej tylko osoby z kodem albo linkiem, więc materiał zostaje w rodzinie. Po wszystkim pobierasz całość jednym plikiem ZIP w oryginalnej jakości, a rodzinie, która nie dojechała, wystarczy wysłać ten sam link.
Na bierzmowaniu córki siedzieliśmy w ostatnich ławkach, bo kandydaci zajęli przód, i z telefonu wyszło mi tylko rozmazane ujęcie z daleka. Świadkowa stała tuż obok i wrzuciła do galerii zdjęcia z bliska. Do tego córka z koleżankami dograła swoje zdjęcia sprzed kościoła, których nigdy bym nie zobaczyła.
Najczęściej zadawane pytania
Jak zebrać zdjęcia z bierzmowania od rodziny?
Załóż prywatną galerię i wyślij link rodzinie rano, jeszcze przed wyjazdem do kościoła. Wydrukowany kod QR połóż potem na stole przy obiedzie. Każdy skanuje go telefonem i wrzuca swoje zdjęcia oraz filmy, bez zakładania konta i bez instalowania jakiejkolwiek aplikacji.
Jak zrobić zdjęcia w kościele, skoro bierzmowanie jest dla całego rocznika?
Bierzmowanie odbywa się zwykle dla kilkudziesięciu osób naraz, więc rodzina siedzi w ławkach daleko od ołtarza, a sam moment namaszczenia trwa kilka sekund. Zdjęcia robi kilka osób z różnych miejsc i dopiero zebrane razem dają jedno przyzwoite ujęcie tej chwili.
Co, jeśli nastolatek nie chce pozować do zdjęć?
To bardzo częste w tym wieku i galeria nic tu nie wymusza. Nikt nie organizuje osobnej sesji, a zdjęcia i tak powstają: w kościele, przed wejściem, przy stole i w drodze. Kod QR tylko zbiera to, co ludzie już zrobili telefonami, zamiast dokładać kolejny punkt programu.
Czy świadek bierzmowania też może wrzucić swoje zdjęcia?
Tak i zwykle to właśnie jego zdjęcia są najlepsze. Świadek stoi obok bierzmowanego przy biskupie, więc widzi całą scenę z zupełnie innej perspektywy niż rodzina siedząca w ławkach. Skanuje ten sam kod QR albo otwiera link i wrzuca swoje ujęcia do tej samej galerii.
Jak połączyć zdjęcia z kościoła i z obiadu w jednym miejscu?
Bierzmowanie zwykle rozpada się na dwie tury: uroczystość w kościele z dalszą rodziną i obiad w mniejszym gronie. Ten sam kod QR i ten sam link obsługują obie części dnia, więc nie powstają dwa osobne zbiory zdjęć od dwóch różnych grup osób.
Czy galeria z bierzmowania jest prywatna?
Tak. Galeria nie jest publiczna i nie indeksuje jej wyszukiwarka, a wejść może wyłącznie osoba z kodem QR albo linkiem. Przy nastolatku to istotne, bo zdjęcia zostają w rodzinie zamiast trafiać na otwarte profile, na co sam zainteresowany raczej nie ma ochoty.
Co ze zdjęciami, które nastolatki robią sobie same?
Bierzmowani zwykle robią sobie zdjęcia z kolegami z rocznika i wrzucają je na relacje, które kasują się po dobie. Jeśli zeskanują ten sam kod QR, ten materiał zostaje na stałe i rodzice widzą też tę część dnia, której w kościele z ławki nikt nie zarejestrował.
Od 99,99 zł
za miesiąc
Ceny orientacyjnie w Twojej walucie (USD). Np. 26,03 USD.
Jednorazowa płatność za wybrany okres. Bez abonamentu, bez karty na start.
Inna okazja?
Wszystkie okazje- Urodziny
- 18-stki
- Komunie
- Chrzciny
- Studniówka
- Poprawiny
- Roczek
- Bierzmowanie
- Wieczór panieński
- Wieczór kawalerski
Ostatnia aktualizacja treści: